Teksty nie są doskonałe lecz będę się starał je poprawiać gdy znajdę czas... Gdy jeśli chcecie pomóc to piszcie i ulepszajcie je do woli lecz proszę o kopie na PW.
wtorek, 19 listopada 2013
Pierwszy taniec...
Nie obawiaj się, nie ukrywaj się, wejdź proszę do karety mej niech do zamku zawiezie nas na bal... Przy świetle świec na żyrandolu, przy ścianach z marmuru, przy portretach przodków mych i podłożu z kamienia zatańczmy razem... Tyś Kobietą w sukni rubinowej długiej, włosy twe czarne delikatnie w loki pozwijane, delikatniejsza skóra od kaszmiru, nie zraniona, nie tknięta, niewinnością objęta... Zaś Ja Mężczyzną ubrany garnitur czarny, od lat Damą znany i przez nie uwielbiany w twym blasku skąpany... Pierwszy taniec to nasz niech nie krępuje nas prowadzony przez życia smak, od czuć, pragnień i marzeń ... Niech dźwięki te ukołyszą nerwy twe bo teraz liczymy się tylko my dwoje... Nic nas nie zatrzyma, nic nas nie powstrzyma puki muzyka gra nasza zabawa trwa, a gdy ucichnie znów rozejdziemy się, znów z świata tego znikniemy aż do kolejnego spotkania... A gdy muzyka gra niech ta bliskość nadal trwa...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)