wtorek, 3 grudnia 2013

Nadzieja prędkości...

   Najsłabszy, niemrawy i przez innych opluwany ... Wstań, obudź się, przyśpiesz i wzleć ponad chmury, zmień ten świat, zmień nas i z kajdanów ziemi uwolnij byśmy znów wzbić się w niebo mogli, byśmy znów skrzydła mogli wyprostować... Zabrali nam do skrzydeł prawo, zabrali nam wolność zawrotnej prędkości, zabrali nam wolności słowo a Ty pomożesz nam?... Duch nasz gotowy, wyobraźnia rusza i ciało się porusza, skrzydeł majestat wzrasta i ludzkie myśli przerasta... Wolności smak znów zaznamy i grawitacji się opieramy przez niebiosa wspierani w przestworzach zamieszkamy, my nigdy nie zwalniamy prędkością naszą serca napędzamy, wolą skrzydła poruszamy, a odwagą ponad chmury się wzbijamy i do Aniołów pukamy!

Czarny Motyl ..

      Mały drobny, podmuchowi wiatru się nie oprze a jednak wzleci, a jednak zaistnieje na świecie tym chodź przez chwile smak życiowej chwały poczuje. Żyje tak krótko, tak szybko a tyle piękna da nam gdy ktoś spostrzeże go. Tak on żyje Czarny Motyl Nocy Srebrzystej delikatnie bo nie chce mocy, bo wierzy w ducha swego, w czarna barwę skrzydła swego i wyobraźni toń. Ujrzyj świat jego oczami, wzleć wysoko gdzie księżycowy blask rozświetli skrzydła twe, poczuj się wolny i swobodny chodź ten jeden raz ..
       Nic nie ogranicza Cię ...