Z cienia wyłoniła się Kobieta
zwana Sukubem lecz inaczej przedstawić się chciała, to jednak jej rogi zdradziły
jej korzenie i demoniczne pochodzenie ... Strachu we mnie nie wywołała i do
mroku zaprosić chciała... Poszedłem z nią chodź ze snu obudziła mnie, chodź z
rozkoszy nie świadomości wyłoniła Demonicznego Ducha mego... Przez wrota Cieni
do zamku przenieśliśmy się i u pół Demonów, Czarnych Aniołów zawitaliśmy, gdy
miejsce przy stole zajęliśmy ucztę zaczęliśmy... Wina, wody źródlane i wódki,
mieli co chciałeś niczego nie brakowało lecz spytałem czym zawdzięczam
zaproszenie to ... Odpowiedz prosta nie była ... Zrozumiałem ducha mego gdy w
Piekielne Lustro spojrzałem, wtedy wszystko jasne się stało ze od małego byłem i się kryłem z moim bytem, pół Demonem i
pół Aniołem... Jak to się stało gdy się karty swe w końcu widziało opisze gdy
ucztę skończę swą ...
Teksty nie są doskonałe lecz będę się starał je poprawiać gdy znajdę czas... Gdy jeśli chcecie pomóc to piszcie i ulepszajcie je do woli lecz proszę o kopie na PW.
piątek, 22 listopada 2013
Miłość Sukuba...
Wyłoniła się z ciemności, piękna
niespotkana to Kobieta, uroda jej za skasuje i na wielka pochwale zasługuje...
Delikatnie mówiła i spoglądała jak zakochana chodź przez piekło znaczona bo rogi
zasłaniała i ogon sukuba posiadała lecz zła nie wyznawała... Nie ukrywała że
dość życia Demona miała i po prostu uwolnić się chciała... Nie widziałem czemu ale czułem się
jak Ona bo żyć chciałem szczęśliwie bez bólu i cierpienia a więc się przytuliłem
i jej łzy wytarłem... Nim się obejrzałem a już ranek nadchodził, lecz co
niespodziewane było że człowiekiem się stała gdy promienie słońca na nią padły a nadal moce swe posiadała... I tak
żyjemy do dziś oboje się w Demona zmieć umiemy a jednak dobra z serca nie
oddajemy...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)