piątek, 22 listopada 2013

Miłość Sukuba...

Wyłoniła się z ciemności, piękna niespotkana to Kobieta, uroda jej za skasuje i na wielka pochwale zasługuje... Delikatnie mówiła i spoglądała jak zakochana chodź przez piekło znaczona bo rogi zasłaniała i ogon sukuba posiadała lecz zła nie wyznawała... Nie ukrywała że dość życia Demona miała i po prostu uwolnić się chciała... Nie widziałem czemu ale czułem się jak Ona bo żyć chciałem szczęśliwie bez bólu i cierpienia a więc się przytuliłem i jej łzy wytarłem... Nim się obejrzałem a już ranek nadchodził, lecz co niespodziewane było że człowiekiem się stała gdy promienie słońca na nią padły a nadal moce swe posiadała... I tak żyjemy do dziś oboje się w Demona zmieć umiemy a jednak dobra z serca nie oddajemy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz