sobota, 28 grudnia 2013

Przybycie na Zamek...

   Dziś w ten piękny wieczór o czerwonym słońcu zacznie się gra aktorów, prawdziwych potworów... Szlachetna Krew Wampirów przy stole dziś zasiada i zamku użyczy, Wilczy Miód Wilkołaków już się zbiega, już przybywa... Tam w oddali już pędzące konie z piekielnej otchłani widac, wiozą one Gniewnego Demona, Księżniczkę Upadłych Aniołów i Kobietę jeszcze jedną przez nikogo nie znaną a najważniejszą... Jeszcze tylko chwila a wszyscy się zjawią w zamku z cegły czarnej jak morska głebia, miejsca panowania Krwawego Pana... Kto przybędzie któż to jest i czego spodziewac mają się to okaże się...

Nieszczęśliwa ...

      Pisac mogę o wszystkim ale dziś napiszę o Cierpiącym Kwiecie... Przybyła na świat prędzej niż miała, serca nie poskładała dla tego też przybyła do niej Anielica Czarnej Nocy, znana nam jako Śmierc Prawdziwa.... Wdarła się w jej serce nie poskładane i nieszczęście przynosi, życia przez jej oczy odbiera i nikogo nie oszczędzi ... Nikt do niej nie podchodzi, każdy się jej boi, kiedy ten jej koszmar się zakończy... Delikatna jest i śmiała, wartośc swą zna, kose w ręce trzyma i życie nawet tobie odbierze gdy chodź na chwile swój wzrok podniesiesz... Mnie dopadła i serce mi zabrała z ciała potem wyparowała bo i ja zgładzic ją chcialem nigdyś, dziś me ostrze chowam i rękę jej podam, bez obaw, bez strachu, niech zabije mnie jesli chce to będzie przeznaczenie me...