Teksty nie są doskonałe lecz będę się starał je poprawiać gdy znajdę czas... Gdy jeśli chcecie pomóc to piszcie i ulepszajcie je do woli lecz proszę o kopie na PW.
niedziela, 17 listopada 2013
Miłość Czarnego Anioła...
Przyleciała do okna mego z nieba czarnego, odziana jak na kobiete przystało w jedwabiste ciało i suknie kaszmirową... Włosy jej czarne lekko zakręcone były a zamiary nie znane lecz w oczach jej spokój widziałem więc okno otworzyłem i do domu swego ją zaprosiłem... Zielono oka opowiadała i słownictwem swym mnie zachwycała a okazała się marzycielką wielką... Gdy słowa zamienialiśmy nasze usta się zbliżyły i w rozkoszy pocałunku się zatopiły... Gdy oczy me otworzyły się i pocałunku rozkoszy skończyły kosztować me myśli się do czarnego nieba unosiły w głowie dziwne szepty tańczyły a jej oczy z zieleni na białe złoto się zmieniły... Nim spojrzeliśmy noc się skończyć zaczynała i znikłeła znów w przestworzach czarnych lecz pamiątkę mi zostawiła... Jedno swe pióro mi ofiarowała bym i Ja po niebie nocnym mógł latać... Natępnej nocy znów przybyła lecz nie tylko Zielono oka się w przestworza wzbiła lecz i Ja mogłem, tym lotem oddać chciałem życie swe a serce ofiarować jej za to by nigdy nie żegnać się... Zakochałem się prawdziwie i na zawsze w niej w zielono okiej Czarnej Anielicy o ustach jak różany ogród, glosie jak syreni śpiew, namiętnej jak Sukkub lecz potulnej jak zakochana Driada a delikatna jak Nimfa... W idealnej Kobiecie z nocnych snów....
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz