Radość odnajduje gdy miecz
mój w ręce dzierżę, gdzie z bliskimi na polu walki stać mogę, gdy czoło ku
niebu chylę i hańbą imienia swego nie okryje... Czuje wtedy żyję, że śmierć
upadnie na kolana swe bo My zwyciężyć mamy… Chodź i Demonem może jestem, chodź
tu i Anioły Czarne skrzydła swe ku górze wznoszą, a i Przewodnicy przychodzą i
oczy cierpiącym otworzą… My wszystkich wyzwolimy i ze śmiercią wielki bój
stoczymy o życia nie winnych, o życia kochanych i nam oddanych… Tym czynem za
wszelkie dobra długi spłacimy i zwyciężymy! Bo bez śmierci korony nie
odejdziemy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz