Teksty nie są doskonałe lecz będę się starał je poprawiać gdy znajdę czas... Gdy jeśli chcecie pomóc to piszcie i ulepszajcie je do woli lecz proszę o kopie na PW.
niedziela, 17 listopada 2013
Miłosny nieszczęśnik...
Miłość wielka była, taka nie odwzajemniona, delikatnie rozproszona, skrywana w sercu jego nie pozornie odkrywana lecz ona tego nie widziała, że dla niego znaczyła więcej niż życia nowego progi... Znaczyła tyle że ceny podać nikt nie da rady, zakochał się na zabój lecz z czasem serce jego kruszało, lodowym miodem oblane zostało i zamarzło... Życie mu już nie sprzyjało, mrok przyciągał a księżyc oczarował więc oddał życie w zamian za ukojenie... Jego duch biały jak śnieg, wita nas we śnie przepowiada miłosne nieszczęście, gdy go ujrzysz miłość twa pęknie i w niepamięć już odejdzie...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz