Gdy widzę ciemność
spoglądają z niej
oczy te...
One przeszywają mnie
na wylot,
one mnie najlepiej
znają
aż do ducha
przenikają
i zamiary odkrywają
me ...
Co nie zrobię
oni wiedza to
bo ciągle w mroku
przyglądają się mnie...
Jestem jak zwierzyna
czają sie mnie gdzie
mogą
i czekają aż garda ma
opadnie
wtedy przyjdą
i zabija mnie
lecz jeśli zbliżą sie
to potwora wzywać
będę
i poświecę się...
Nie będę taki sam
już nigdy,
nigdy się nie
odmienię
i w człowieka nie
zmienię ...
Los mój będzie
przesadzony
i naznaczony ścieżką
potwornego stwora
który pożera cienie
skrywające się w
mroku...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz